Beneficjum

W średniowieczu, kiedy powstawała parafia, jako jej utrzymanie nadawana była ziemia i dziesięciny ze wsi do niej należących. Biskupi nadawali zwykle dziesięciny ze wszystkich wsi nale- żących do parafii. Zmienił ten zwyczaj dopiero biskup Jakub z Korzkwi, pasterzujący diecezji w latach 1396-1425. Nie zachował się dokument erekcyjny parafii Zegrze. Być może zaginął, a może parafia nie miała go w ogóle. Ksiądz Tadeusz Żebrowski pisze, że: „…wiele starych parafii nie miało być może w ogóle dokumentów erekcyjnych, lub też wystawiono je, lecz później zaginęły.” Według zapisków z 1367 roku, Bronisław, pleban Zegrza pobierał dzie- sięciny ze wsi otaczających późniejszą Warszawę, takich jak: Wola, 26 Polików, Młociny, Mokotów, Wawrzyszew a także Sochaczew i Czerwonka. Jeszcze w XVI wieku wikariusze zegrzyńscy otrzymywali dziesięciny ze wsi Zerzeń (obecnie część gminy Warszawa – Wawer). Ponieważ część wsi objętych przywilejem leżało w diecezji poznańskiej, zaś Zegrze w diecezji płockiej, powstał spór między tymi diecezjami o dzie- sięciny. Biskup poznański Jan Doliwa wystąpił przeciw temu przywilejowi twierdząc, że to właśnie jemu należą się dziesięciny z wyżej wymienionych wsi. Całą sprawą zainteresował się Papież Urban V, który w 1367 roku polecił sądowi duchownemu złożonemu z dziekana i archidiakona dobrzyńskiego, a także scholastyka płockiego sprawę rozstrzygnąć. Również dziesięciny były powodem sporu jaki miał miejsce w roku 1386 między parafią w Zegrzu a parafią w Wieliszewie. Chodziło o dziesięciny ze wsi Powielin. W wyniku procesu dziesięciny te zostały przydzielone prawnie parafii zegrzyńskiej. Rejestr dochodów plebanów z 1530 roku podaje, że dochód plebana wynosił średnio około 25 grzywien rocznie, wynagrodzenie wikariusza wynosiło zaś średnio 3-4 grzywny rocznie. Dokładne dane o uposażeniu parafii mamy dopiero z 1775 roku, z artykułów wizytacyjnych pisanych przez ówczesnego plebana zegrzyń- skiego księdza Fabiana Daniłłowskiego. Parafia posiadała wtedy wieś Ciepielin „od mieszczan warszawskich za dziesięcinę do kościoła Zegrskiego kupioną…” We wsi tej mieszkało 14 gospodarzy i 3 rzemieślników, zbierano od 50 do 60 „fur siana”. Dziesięciny były wytyczne snopowe, oraz pieniężne. Te pierwsze oczywiście przeważały. „Zegrze, Skubianka, Jachranka i obie Wole (Zgierska i Kiełpińska) dawały 400-470 złotych. Chłopi z Ryni dawali dziesięcinę wytyczną, zaś z folwarku płacono 15 złotych. Otrzymywał ją „w zasługach” organista. Chłopi z Powielina dawali dziesięcinę snopową wytyczną do Zegrza, natomiast dwór płacił 30 złotych jednego roku do Zegrza, drugiego do Wieliszewa. Z Żerania pod Warszawą parafia otrzymywała 20 złotych od XX. Bielanów.” Pisał też ks. Daniłłowski: „Guty trojakie lubo dziesięcinę wytyczną dawać powinny, lecz zarosły, więc nie dają… Izbica i Dębe, lubo w Zegrzu w kościele własnym te dwie wioski świętymi opatrują się sakramentami i nimi się karmią, przecież niby niewdzięcznymi tego się być dobrodziejstwa zdają, kiedy do Pomichowa cudzego kościoła dziesięcinę dają, Izbica pieniężną a Dębe wytyczną.” Ksiądz pleban Fabian Daniłowski wspominał też, że były zapisane dla kościoła Zegrskiego sumy na różnych dobrach. Jednak zapisy pozostały tylko na papierze. W tamtych czasach było przyjęte, że bogaci ludzie zapisywali pewne pieniądze po to, aby w kościele odprawiane były w określonych dniach Msze święte lub nabożeństwa. Zapisywano często sumy, pozwalające utrzymać dodatkowych duchownych, których głównym obowiązkiem 27 było odprawianie z określoną regularnością Mszy świętych w intencji fundatora tzw. altarzystów (odprawiali Msze przy określonym ołtarzu) i mansjonarzy (odprawiali Msze w określonym dniu, oraz dodatkowo wymienione przez fundatora nabożeństwa, np. śpiewali Godzinki). W parafii Zegrze były również takie zapisy, poczynione m.in. przez właścicieli Izbicy, Woli Zgierskiej i Skubianki. Jednakże jak pisał ksiądz Daniłowski, nigdy te zapisy nie zostały zrealizowane. Dziwił się bardzo, dlaczego przynajmniej kaplicy św. Anny w parafii nie było, skoro były na nią zapisy. Mimo starań ksiądz pleban nie znalazł żadnych śladów pobytu mansjonarzy czy altarzystów w parafii. Pisał też, że dekrety trzech poprzednich biskupów płockich (Ludwika Bartłomieja Załuskiego, Andrzeja Stanisława Kostki także Załuskiego i Józefa Eustachego Szembeka), nakazywały plebanom, poprzednikom księdza Daniłowskiego, odzyskanie tych zapisów, jednak z niewiadomych przyczyn tego nie uczynili. Jeśli chodzi o całkowity dochód plebana zegrzyńskiego w tym czasie, to ksiądz Daniłowski zaznaczał, że było trudno go obliczyć, ponieważ były duże wydatki na budowę, zaciągane długi, a wsie zrujnowane przez „konfederację i inne nieszczęśliwości”. Dodawał jednak, że „wytrąciwszy na dwóch parobków, kucharza, człeka do usług Xdza Plebana, gospodyni, dziewki, bronowłóka, pastucha w Zegrzu, w Ciepielinie gospodarza z żoną, parobka, dziewki i pasterza także, wytrąciwszy wszelkie podatki i ekspensę na siebie, na Księży zakonników do pomocy zaciąganych, także na żelazo do wozów czyli powozów, do płużyc, radeł, i różnych statków, wyjąwszy na ostatek ekspensę na statki bednarskie i innych rzemieślników może się dostać Księdzu Plebanowi złotych 500 i to jeżeli Pan Bóg lepsze da lata.” Dla porównania, ksiądz pleban z Serocka szacował swoje dochody, po odtrąceniu wydatków, na 100 złotych „i to jeżeli jeszcze będzie gospodarny i oszczędny”. Ksiądz ze Smogorzewa pisał, że utrzymuje się z własnych środków, bo beneficjum parafialne nie dawało żadnego dochodu. Wydaje się więc, że w porównaniu z niektórymi przynajmniej parafiami sąsiednimi, parafia Zegrze była dobrze wyposażona. Był zwyczaj w kościołach zbierania ofiar na światło. Być może był to odpowiednik dzisiejszej tacy. W parafii Zegrze na światło zbierali członkowie Bractwa Najświętszej Panny Łaskawej. W tamtym czasie opłacane było w parafii „pokładne zmarłych”, czyli opłata za grób. Wysokość opłat ustalał synod diecezjalny i jak pisze ksiądz Fabian Daniłowski, wszyscy postanowienia te znali na pamięć i niemożliwe było brać ani mniej ani więcej. 15 kwietnia 1824 roku geometra rządowy sporządził opis granic Zegrza. W tym samym rejestrze geometra określił, że probostwo Zegrze zajmowało obszar 40 mórg i 159 arów.

Po Powstaniu Styczniowym na terenie zaboru rosyjskiego wzmogły się represje. Państwo przejęło sprawy materialne parafii. Po 1865 roku każda nominacja, nawet wikariusza, musiała być poprzedzona zgodą władz świeckich. Podzieliły one parafie na 3 kategorie. Proboszczowie I i II kategorii byli nieusuwalni zgodnie z przepisami prawa kanonicznego. Pozostali byli administratorami, których usunięcie nie sprawiało kłopotu. W diecezji płockiej tylko 6 probostw zaliczono do I kategorii. Otrzymy- wali oni od rządu gubemialnego 500 rubli rocznej pensji. Probostw klasy II było 18 z roczną pensją 400 rubli. Do klasy III należało 215 probostw z pensją roczną 300 rubli. Wszyscy proboszczowie na mocy ukazu z 26 grudnia 1865 roku otrzymali 6 morgów ziemi i niezbędne budynki, mieli też prawo pobierania opłat za udzielanie sakramentów świętych. (Dochody z tego były niewielkie bo obawiano się skarg.)’4 Parana Zegrze z pewnością zaliczona była do III kategorii. Także wikariusze otrzymywali pensję wyznaczoną przez władzę państwową. Kiedy kościół parafialny przeniesiono do Woli Kiełpińskiej, parafia otrzymała w 1893 roku od księżnej Jadwigi z Krasińskich Radziwiłłowej ok. 6 ha ziemi w pobliżu kościoła. (Urzędowe dokumenty w języku ro- syjskim wraz z planem przekazanej ziemi zamieszczamy w Aneksie.) Stanowiła ona główne utrzymanie proboszczów i wikariuszy do II wojny światowej. Jak wspomina ksiądz Janusz Sakowski, wiele prac w parafii można było wykonać za pieniądze uzyskane ze sprzedaży płodów rolnych, zwłaszcza owoców z sadu. W okresie przedwojennym łatwo było o tanią siłę roboczą, a ziemia była „żywicielką” większości społeczeństwa.

Po II wojnie światowej zmalał udział dochodów z rolnictwa w ogólnych dochodach parafii. W czasach stalinowskich, przy powszechnym dążeniu do skolektywizowania rolnictwa, ziemia obłożona dużymi podatkami była ciężarem. Dawała jednak księżom i pracownikom parafii zabezpieczenie w postaci podstawowych produktów żywnościowych. Władze komunistyczne (podobnie jak wcześniej carskie) próbowały uzależnić od siebie księży i wyznaczyć im pensję państwową. Na to nie zgodził się Episkopat i Prymas Stefan Wyszyński, który rozumiał, że Kościół, uzależniony od państwa przestanie być sobą. Wykształciła się zasada, że utrzymanie księdza w parafii stanowi tzw. „stypendium mszalne”, czyli opłata jaką wnoszą parafianie zamawiając Mszę świętą. (Dlatego też powinna ona wynosić tyle, ile kosztuje dzienne utrzymanie dorosłego człowieka.) Ponieważ każdy ksiądz odprawia jedną Mszę świętą dziennie, ilość Mszy zamawianych przez parafian, wskazuje na to, ilu księży może utrzymać dana parafia. W parafii Zegrze zdarza się, że intencji mszalnych brakuje dla dwóch księży. Ponadto księża pobierają opłaty za posługi z okazji pogrzebów, ślubów i chrztów. Dochód księdza stanowi też część ofiar składanych w czasie kolędy. Od 1997 roku księża uczący religii w szkołach otrzymuj ą pensję, 29 tak jak nauczyciele. Pensja ta jest dzielona według rozdzielnika diecezjalnego i tylko jej część otrzymuje ksiądz katecheta. Parafia utrzymuje się zasadniczo z ofiar zbieranych w niedzielę na tacę. Z tych pieniędzy opłacane są podatki parafialne, oraz zaspokajane potrzeby związane z kultem i działalnością parafii jako pewnej instytucji. W przypadku większych prac koniecznych w kościele lub budynkach parafialnych, parafianie proszeni są o dodatkowe ofiary. W „Sprawozdaniu Duszpasterskim z 1963 roku”, ksiądz Stanisław Zając podawał, że ziemi parafialnej było 5 ha 25 arów. Ziemię tę uprawiali proboszczowie zegrzyńscy do lat 80. Jabłka z sadu przy parafii były w większości oddawane na Seminarium Duchowne w Płocku. Kiedy drzewa wymarzły, jego teren przeznaczony został przez księdza Mieczysława Zdanowskiego pod parking. Pozostałą ziemię oma użytkował przez kilka lat organista Edward Dymek. Po rezygnacji przez niego z dzierżawy, znalezienie nowego dzierżawcy stanowi kłopot, który co jakiś czas powraca. Kiedy rozpoczynano budowę nowej plebani, okazało się, że parafia nie ma dokumentu własności ziemi. Uregulowanie tej sprawy kosztowało księdza Mieczysława Zdanowskiego wiele wysiłku i czasu.

Źródło: Zegrze Wola Kiełpińska – Dzieje parafii i okolic. Anna i Marian Kurtyczowie, Wola Kiełpińska 2001